Wróciłam ze szpitala

Wszystkie świnki morskie mają się bardzo dobrze pod zastępcza opieką, nawet nieco przytyły średnio o ok 20 gram. Bardzo się za nimi stęskniłam i nie mogłam się zdecydować, którą świnkę w pierwszej kolejności wyciągnąć na ręce na szczęście mam sporo czasu. Dlatego głaszczę i tulę wszystkie świnki po kolei.

Shiro jest bardzo zrelaksowana przy mnie, a Kuro i Kłapouszka oraz dzieciątko (Kuro i Shiro nieco mniej).

Z racji, że prawdopodobnie młoda czarna samiczka zostanie u nas w hodowli to nadałam jej imię Liljan. Urosła sporo i już prawie dorosła do rozmiaru mamy. Jest bardzo radosna i mieszka w klatce z Kłapouszką obecnie żyją w wielkiej zgodzie.

4 tygodnie po za domem wybiły mnie całkowicie z rytmu życia i pracy, dziś krótka informacja była ale następnym razem napiszę więcej.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s